﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Kłopoty dyrektora”> 
<author_1=”W. Iwanicki”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="6">
<date=”1954-06-08”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Dyrektor kopalni w myśl zasady jednoosobowego kierownictwa odpowiada przecież nie tylko za sprawy techniczne, ale musi zajmować się również administracją, sprawami bytowymi załogi, musi orientować się w pracy każdego oddziału wydobywczego, każdego działu dyrekcji, krótko mówiąc wiedzieć o wszystkim czym oddycha kopalnia. 
Jeśli spojrzymy na specjalnie prowadzony przez dyrektora kopalni „Walenty-Wawel” graficzny wykres jego pracy to zobaczymy, ze dzień roboczy inż. Księskiego rozciąga się nieraz na kilkanaście godzin. A przecież inż. Księski ma również inne pozakopalniane zainteresowania. Lubi np. teatr, kino. Dyrektor Księski z pewnym zażenowaniem odpowiada na zadane przez nas pytania, że w kinie w tym roku był zaledwie raz jeden, a w teatrze ani razu. A książki? Czyta przede wszystkim książki techniczne, jest przecież inżynierem, nie chce stać w miejscu. Ale na beletrystykę czasu już nie starczy.
Być może powie kto — widocznie inż. Księski nie umie oszczędnie gospodarować swoim czasem. Ale nawet nie wchodząc w to czy dyr. Księski potrafi swój czas pracy właściwie organizować, będziemy musieli stwierdzić, że najważniejsza przyczyna braku czasu u dyrektora tkwi gdzie indziej. 
Bo niewiele najlepsza organizacja pracy tu pomoże, jeśli zdarzają się takie fakty: zaplanował np. dyr. Księski jakąś ważną pracę na terenie kopalni. A tu dzwoni Rudzkie Zjednoczenie Przemysłu Węglowego Ministerstwo Górnictwa lub inna instytucja i zawiadamia, że za parę godzin odbędzie się konferencja, na której obecność dyrektora jest obowiązkowa. Rzuca się wtedy wszystko, wydaje na gwałt dyspozycje w najważniejszych sprawach, zbiera potrzebne materiały i idzie na obowiązkową konferencję. Nawiasem mówiąc, nierzadko rozpoczyna się ona z poważnym opóźnieniem, często jest rozwlekła, niepotrzebnie rozgadana, nieraz też nie najważniejsza, nieraz zamiast dyrektora kopalni, mógłby na nią z powodzeniem pójść ktoś z odpowiedzialnych pracowników dyrekcji.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
